piątek, 7 maja 2021

Dlaczego cieszę się na Erasmusa?

 Pytanie wydawać by się mogło, że jest tak powszechne i oczywiste, że nawet nie warto go zadawać. Nic bardziej mylnego. Tylu ilu Nas jest, tyle będzie na nie innych odpowiedzi! I to jest absolutnie niesamowite. Niesamowite jest to, że każdym z osobna kieruje jakaś inna motywacja, a koniec końców wszystko i tak sprowadza się do jednego- przygody, być może naszego życia.


Na ogół słyszy się, że czas spędzony na Erasmusie za granicą to pełne niezapomnianych doznań i wrażeń przeżycie. Dla mnie Erasmus jest synonimem rozwoju, doskonalenia języka i poznawania ludzi z całego świata. Ciężko pracujemy i wkładamy w ten projekt mnóstwo energii i czasu, a sama praca nad nim wymaga od nas zaangażowania i sumienności.  Mogło by się nasunąć więc pytanie czy warto? Czy warto tak harować dla tych kilku tygodni za granicą?  A odpowiedź zawsze powinna brzmieć TAK. Otóż ten projekt w zamian da nam coś dużo cenniejszego- lekcję na całe życie. Lekcję samodzielności, dorosłości i pokory. 


Przechodząc już do sedna bardzo się cieszę, że mogę być jego częścią, że jako dusza ciekawa świata, zasięgnę skrawka Europy na trochę dłużej niż zwykle, że mam szansę spróbować sił w nowym otoczeniu, że jest mi dane zebrać tam ogrom wspomnień i doświadczenia, z którym będę mogła wejść w dorosłe życie i rynek pracy. 

[I.S.]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wywiady

 W czasie pobytu w Spoleto przeprowadziłyśmy wywiady z 5 osobami. Pierwszymi osobami, z którymi przeprowadziłyśmy wywiad był Ryo z Japonii o...